Post Icon

Programy edukacyjne

Każda placówka dla kilkulatków stosuje pewne programy edukacyjne i metody wychowawcze. Metoda Weroniki Sherborne jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych metod w naszym kraju. Dlaczego przedszkola tak często ją stosują i w czym tkwi jej fenomen?

Metoda Ruchu Rozwijającego opiera się na pracy z ciałem. Zakłada, że głównym czynnikiem stymulującym lub kompensującym braki w rozwoju jest ruch, który odpowiednio zaplanowany i przeprowadzony ma działanie terapeutyczne. Program zawiera zestaw ćwiczeń, które prowadzą do poznania własnego ciała, a także pomagają zdobyć pewność siebie oraz nawiązać kontakty z innymi dziećmi.

Zajęcia powinny każdorazowo rozpocząć się od powitania (np. ręką, nogą, kolanem). Później wprowadza się ćwiczenia, które mają na celu zdobycie większej świadomości ciała ( np. marsz i bieg z wysokim unoszeniem kolan, marsz na sztywnych nogach, robienie zabawnych min, mrużenie oczu). Kolejnym punktem programu są zajęcia, które wymagają nawiązania kontaktu z grupą rówieśników ( np. jedno dziecko zamyka oczy, drugie prowadzi je po całej sali). Na sam koniec zaś wprowadza się ćwiczenia relaksacyjne i wyciszające. Należy pamiętać o tym, że udział dziecka w zajęciach powinien być dobrowolny. Osoba dorosła, która przeprowadza ćwiczenia powinna nawiązać kontakt wzrokowy z każdym dzieckiem, nie krytykować podopiecznego, tylko chwalić go za każde nowe osiągnięcie i trud jaki wkłada w wykonanie ćwiczeń.

Przedszkole, które troszczy się o rozwój fizyczny dziecka używając metody Weroniki Sherborne, podejmuje jednocześnie działania, które mają na celu dbanie o wszechstronne zdrowie dziecka – fizyczne i psychiczne.

Read User's Comments0
Post Icon

Dzieci

Jeśli jedziemy z dziećmi na wczasy to powinniśmy im zapewnić aktywny wypoczynek. To na pewno bardzo dobrze wpłynie na ich rozwój i kondycje. Po za tym zobaczą, że wakacje to nie tylko czas kiedy leżymy całymi dniami na plaży. Obracamy się tylko do słońca żeby nas jeszcze lepiej przypiekło. Wczasy trwają za krótko żeby je w taki sposób marnować. Dzisiaj w miejscowościach wypoczynkowych jest naprawdę bardzo dużo atrakcji. Można wypożyczyć rowery i urządzać sobie ciekawe wycieczki. Dzieci uwielbiają wycieczki, które dają im nie tylko satysfakcje z samego jeżdżenia, ale przy okazji mogą się dowiedzieć wielu ciekawych informacji na temat przyrody i całego regionu, w którym przebywają. Jeśli jedziemy nad morze to dzieci powinny grać w piłkę, siatkówkę, koszykówkę, a jeśli woda nie jest za zimna to mogą się nie tylko kąpać, ale również pływać na bananie i innych tego typu atrakcjach. Dzieci mają dzisiaj coraz gorszą kondycję. Tyją, a to wiąże się z tym, że zapadają na przeróżnego rodzaju choroby. To jest zbyt niebezpieczne dla nich, a winę ponoszą tylko i wyłącznie rodzice. Wydaje im się, że leżenie na plaży plackiem to szczyt marzeń dla każdego. To jest najgorsza forma wypoczynku jaka istnieje.

Read User's Comments0
Post Icon

Obuwie dziecięce

Dla dzieci trzeba kupować bardzo wygodne buty. Nie ma, co inwestować pieniędzy w jakieś tanie obuwie, bo to się może źle dla dziecka skończyć. Wtedy, kiedy noga dziecka rośnie musi być należycie profilowana przez buta. Później okazuje się, że dzieci mają problemy ze stopami, palcami. Źle stąpają i niszczą obuwie. To właśnie wina złego obuwia wtedy, kiedy było im potrzebne. Przecież oferta jest przystosowana na każdą kieszeń i na pewno każdy rodzic wybierze coś odpowiednie dla swojego dziecka. Trzeba tylko bliżej się przyjrzeć takiej ofercie w sklepie obuwniczym, a na pewno coś się trafi. Kto nie wie, jakie obuwie kupić ten powinien poradzić się sprzedawcy, albo poczytać opinie innych na Internecie.

Read User's Comments0
Post Icon

Dziecięce

Buty dla dzieci powinniśmy kupować najlepszej jakości. Nie ma co zwracać uwagi na ich cenę, bo to nie jest istotne. Jeśli dziecko jeszcze rośnie i jego noga cały czas się rozwija to trzeba zrobić wszystko żeby nogi miały odpowiednie buty. Muszą być dokładnie dopasowane do nogi tak żeby dziecko nie miało później problemów z płaskostopiem. Dzisiaj można bez problemu kupić nawet takie bardzo malutkie buty dla dziecka. Wyglądają naprawdę komicznie kiedy mają nawet nie pięć centymetrów, a już jest znak jakiejś znanej firmy obuwniczej. Takie buty mają jeden minus są drogie w zakupie, a nasze dziecko pochodzi w nich przez kilka miesięcy. Noga dziecka bardzo szybko rośnie i trzeba będzie kupić następne i następne. Dopóki noga nie przestanie rosnąc to nie ma co liczyć, że dziecko zbyt długo pochodzi w takich butach. Dobrze, że buty są ogólnie dostępne w sklepach obuwniczych. Nie trzeba tracić czasu na stanie w kolejkach jak to było dawniej. Można kupić buty dla dzieciak za dziesięć złotych i dwa dwieście złotych. Wszystko zależy od naszych potrzeb i grubości portfela.

Read User's Comments0
Post Icon

MDS, czyli Metoda Dobrego Startu w przedszkolu

Metoda Dobrego Startu została opracowana przez przez francuską fizjoterapeutkę o imieniu Thea Bugnet. Do polskich warunków została zaadaptowana przez Martę Bogdanowicz. Metoda nadaje się do stosowania w takich instytucjach jak przedszkola i szkoły. Na czym polega Dobry Start?

MDS rozwija funkcje językowe, spostrzeżeniowe: wzrokowe, dotykowe, słuchowe, motoryczne oraz właściwą współpracę między nimi. Dziecko uczy się orientacji czasowo- przestrzennej, dzięki czemu coraz bardziej świadomie organizuje swoje ruchy.

Ćwiczenia w tej metodzie podzielone są na trzy części: zajęcia wprowadzające, zajęcia właściwe oraz zajęcia końcowe. Zajęcia wprowadzające skupiają się na doskonaleniu umiejętności koncentracji uwagi, orientacji przestrzennej oraz pracy z ciałem. Dzieci uczą się więc nazw poszczególnych części ciała i odróżniają stronę lewą od prawej. Zajęcia właściwe zawierają trzy rodzaje ćwiczeń: ruchowe, ruchowo – słuchowe, ruchowo – słuchowo – wzrokowe. Ćwiczenia te, prowadzone w formie zabawy ( np. rytmiczne uderzanie w instrumenty z jednoczesnym śpiewaniem piosenki lub odwzorowanie znaków graficznych ) usprawniają motorykę przedszkolaka. Na zajęcia końcowe składają się ćwiczenia relaksacyjne (np. otrzepywanie ciała) lub logopedyczne.

Metoda Dobrego Startu nie tylko wspomaga ogólny rozwój, ale też sprawdza się jako metoda o charakterze diagnostycznym, dlatego tak bardzo istotne jest, by przedszkole, które wybierzemy dla swojego dziecka wdrażało MDS do programów pracy z przedszkolakami.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak pracować z uzdolnionym przedszkolakiem?

Dziecko uzdolnione posiada szereg cech, które wyróżniają go wśród rówieśników. Jest więc bardzo spostrzegawcze, szybko zapamiętuje, prawidłowo kojarzy i rozumuje, umie skupić uwagę przez dłuższy czas na danym zadaniu, posiada bujną wyobraźnię. Przedszkole dba o takich podopiecznych wdrażając odpowiednie programy.

Program pracy z dzieckiem zdolnym zakłada wspomaganie i ukierunkowywanie rozwoju dziecka zgodnie z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwojowymi. Celem programu jest wczesne rozpoznanie uzdolnień, wdrażanie do samokształcenia i systematycznej pracy nad sobą oraz utrwalanie pozytywnej motywacji do nauki. Szczególną uwagę poświęca się również kształtowaniu u przedszkolaka wiary we własne możliwości i harmonijnemu rozwojowi osobowości.

Praca z dzieckiem uzdolnionym jest pracą szczególną – zakłada ona nie tylko dodatkowe zainteresowanie ze strony nauczyciela, ale również dobór odpowiednich metod. By przedsięwzięcie przyniosło zakładane skutki, przedszkolakom uzdolnionym przydziela się trudniejsze zadania do rozwiązywania podczas pracy zbiorowej i indywidualnej, nie unika się stawiania pytań problemowych, stopniowo zwiększa się wymagania, przydziela się dodatkowe role, które mają mobilizować do podjęcia wysiłku intelektualnego.

Szczególne umiejętności warto rozwijać już od przedszkola. Zdolności takie objawią się w dzieciństwie mnogością dyplomów potwierdzających uczestnictwo w przeróżnych konkursach, a w przyszłości, kto wie, może nawet nagrodą wagi państwowej?

Read User's Comments0
Post Icon

W co się bawić podczas deszczu?

Znana piosenka mówi o tym, że gdy pada deszcz dzieci się nudzą. Jakie zabawy stosować, by podopieczni nudy nie doświadczyli? Oto kilka pomysłów, które z powodzeniem można wprowadzić do przedszkola.

Po pierwsze: razem z grupą starszych przedszkolaków stwórzcie makietę miasta. Styropian wyśmienicie sprawdzi się jako podstawa całej makiety. Wycinajcie szablony domów, stwórzcie samochody, zastanówcie się wspólnie jakie materiały będą najlepsze do stworzenia drzew i krzewów. Przydziel podopiecznym odpowiednie zadania: niech jedni malują ulicę i chodnik, inni lepią plastelinowych mieszkańców a jeszcze inni wycinają konstrukcję domów. Dzięki temu, dzieci rozwiną nie tylko swoją sprawność manualną, ale również nauczą się współpracy i zobaczą jak ważna jest organizacja własnej pracy. Gdy zbudujecie makietę możecie zastanowić się nad stworzeniem za pomocą rękawiczek i innych dodatków pacynek, za pomocą których odegracie przedstawienie.

Po drugie: opowiedzcie wspólnie wymyśloną historię. Niech każde dziecko dokłada do opowiadania kolejne zdanie w miarę możliwości powtarzając treść, która pojawiła się już wcześniej. Zadanie takie, poprzez ciągłe zmiany kierunku akcji uczy nie tylko kreatywności lecz pozwala też ćwiczyć koncentrację oraz pamięć.

Po trzecie: pozwól dzieciom poznawać role społeczne. Przedszkole to jedna z instytucji, w której podział na role męskie i żeńskie zaczyna być widoczny. Dziewczynki bawią się w dom czy sklep, chłopcy w mechaników, lekarzy czy kierowców. Wspólna zabawa pozwoli nie tylko poznać te role ale też nauczy dzieci odpowiedzialności i troski o innych.

Read User's Comments0
Post Icon

Program terapeutyczny w przedszkolu

W ciągu kilku pierwszych lat życia rozwój młodego człowieka następuje najszybciej. Kilkuletnie dziecko niekoniecznie musi zdawać sobie sprawę z nieprawidłowości rozwojowych, bez wątpienia powinni za to w porę dostrzec je rodzice. Na pomoc przychodzi również placówka edukacyjna: przedszkola mają opracowane specjalne programy terapeutyczne.

Celem takiej terapii jest przede wszystkim wspomaganie rozwoju przedszkolaka, a więc jego funkcji ruchowych, słuchowych i wzrokowych. Mówiąc o rozwoju, rozumie się przez to nie tylko wyrównywanie poziomu funkcji poznawczych, ale zwraca się również uwagę na rozwijanie umiejętności komunikowania się i integrowania z grupą oraz budzenie wrażliwości estetycznej.

Podczas pracy z dzieckiem stosuje się zabawy i metody, które angażują jak najwięcej zmysłów. Stosuje się więc zabawy naśladowcze, wyklaskiwanie różnych rytmów, zagadki, lepienie z plasteliny, rysowanie szlaczków, nawlekanie koralików, kreślenie figur w powietrzu czy ćwiczenia równoważne ( np. chodzenie po ławeczce). Bardzo ważne jest, by tempo programu terapeutycznego oraz poziom trudności zadań do zrealizowania był dostosowany do tempa pracy i umiejętności dziecka, dlatego stosuje się technikę „małych kroków”.

Przedszkole jest instytucją, która, dzięki szybkiemu wykryciu nieprawidłowości rozwojowym, może przeciwdziałać ich pogłębieniu się. Aby jednak programy terapeutyczne mogły przynieść zamierzony efekt, bardzo ważna jest współpraca z rodzicami, którzy obserwują dziecko gdy przebywa poza placówką. Bez tego niemożliwe jest dostosowanie programu do aktualnych potrzeb dziecka.

Read User's Comments0
Post Icon

Pielęgnacja niemowlęcia

Dzień przy maleńkim dziecku upływa bardzo szybko i wypełniony jest całym mnóstwem czynności. Niemowlę wymaga naszej nieustannej uwagi. Zadania, które przy nim wykonujemy często są powtarzalne i rutynowe, dzięki czemu łatwo możemy sobie stworzyć plan dnia i jakoś zapanować nad domowym rozgardiaszem. Oto kilka prostych zasad pielęgnacji naszego maleństwa. Bardzo istotne jest częste przewijanie. Im mniejsze dziecko tym częściej należy zmieniać mu pieluszkę. Maluszki potrafią robić kilka kupek dziennie, a ich skóra jest tak delikatna, że bardzo łatwo może ulec podrażnieniom. Ważne jest również aby zapewnić sobie odpowiednie, wygodnie miejsce do przewijania, żeby nie trzeba było się schylać oraz aby wszystkie niezbędne akcesoria były w zasięgu ręki.

Read User's Comments0
Post Icon

Wychowanie bezstresowe

Wychowanie bezstresowe nie jest najlepszym wychowaniem dla naszych dzieci. Konsekwencji zbyt liberalnego podejścia do wychowania jest bardzo wiele. Po pierwsze rodzice, którzy decydują się na ten styl wychowania muszą mieć świadomość tego, że prędzej czy później problemy z dzieckiem się zaczną. Liberalne wychowanie to wychowanie, które pozwala dziecku samemu o sobie decydować. Nie ma zakazów ani nakazów. Dziecko w zasadzie robi co chce. Po pierwsze zagrożeniem tutaj jest to, że naiwnie ufamy młodemu człowiekowi, który jeszcze nie do końca wie czego chce od życia. Może jeszcze nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów. Może go to zatem zaprowadzić w złą stronę, na przykład do zbyt wczesnej inicjacji seksualnej czy też na przykład prób z alkoholem czy narkotykami. Poza tym dzieci zbyt liberalnie wychowane nie mają autorytetów wśród rodziców. Poza tym bardzo często takie dzieci czują się nie kochane. Skoro rodzice nie ingerują zbytnio w ich życie, na wszystko pozwalają, o nic nie pytają to znaczy, że im nie zależy. Poza tym rodzice, którzy chcą w ten sposób wychowywać przekraczają pewną granicę między rodzicem a dzieckiem. Bardziej starają się być kumplem. Zatem każda kobieta powinna się zdecydować jakie wychowanie dla jej dziecka jest najodpowiedniejsze.

Read User's Comments0
Post Icon

Błędy w wychowaniu

Dlatego też jest ważne to aby się na tych błędach uczyć i starać się ich nigdy więcej nie popełniać. Przede wszystkim kobiety najczęściej zbyt rozpieszczają swoje dzieci. Tak mocno je kochają, że nie potrafią im odmówić kolejnej lalki czy loda pomimo świadomości tego jak słodycze wpływają na stan uzębienia naszych dzieci. Takie kobiety są w stanie zrobić absolutnie wszystko dla swoich dzieci. Po drugie są niekonsekwentne, to znaczy, że mówią jedno, a robią drugie. Na przykład mówią, że dziecko nie obejrzy bajki zanim nie posprząta zabawek po czym kiedy dziecko tego nie robi włączają telewizor i pozwalają mu tą bajkę obejrzeć a same zbierają zabawki. Taki błąd wychowawczy uczy dziecko tego, że rodzic i tak wszystko dla nas zrobi. Im dziecko jest starsze tym jest gorzej. Nie potrafimy sobie wyrobić autorytetu u niego. Kolejny błąd to brak zainteresowania życiem naszych dzieci. Często zbyt zapracowane, zmęczone obowiązkami po prostu mamy ochotę zapomnieć o całym świecie. Nie słuchamy problemów naszych dzieci. Uważamy, że są błahe. Poza tym kolejny błąd to brak rozmowy i tłumaczenia swoich decyzji względem dziecka. Zazwyczaj jest na przykład zdanie: „nie bo nie i tyle”.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak przygotować dziecko na pojawienie sie rodzeństwa?

Czy są sposoby na to, by przygotować dziecko na pojawienie się rodzeństwa, by nie czuło się odtrącone, gdy pojawi się nowy członek rodziny? Nie jeden rodzić zadaje sobie takie pytanie, ale reguły wprost nie ma. Gdy dziecko jest na tyle duże, że możemy mu powiedzieć, iż niedługo nasza rodzina się powiększy na swój sposób przyjmie taka wiadomość, ale musimy tez odpowiednio go do tego przygotować. Cztero, pięciolatek na początku pewno ucieszy się, ze będzie miał rodzeństwo, jednak po kilku dniach, gdy uwaga rodziców w większości skupiać się będzie na maleństwie może poczuć się odtrącony, zauważy, że noworodek nie jest jak lalka, nie można nosić go na rękach, nie można karmić, zostawić bez opieki. Może to spowodować agresje, awantury u naszego dotąd jedynego milusińskiego, a wtedy będzie tylko gorzej. Pojawienie się nowego członka rodziny to dla dziecka i domowników rewolucja. Należy szkrabowi wyjaśnić, że dzidziuś, który ma się urodzić będzie maleńki, będzie wymagał opieki, jest bezradny. Podkreślmy, że nasz maluch był taki sam. Powiedzmy, ze bardzo liczymy, na jego pomoc w opiece (np. poprzez podanie ubranka, pieluszki). Gdy włączymy naszego małego jedynaka w przygotowania będzie czuł się ważny, a nie odsunięty na bok. Pozwólmy mu wybrać wyposażenie do pokoju naszego maluszka, który ma się urodzić. Wyjaśnijmy, co to znaczy być starszym bratem lub siostrą. Przede wszystkim nie zapomnijmy pochwalić, tak by dziecko słyszało.

Read User's Comments0
Post Icon

Oswajanie z muzyką, kiedy zacząć pierwsze lekcje by wykształcić małego wirtuoza?

By rozwinąć u dziecka poczucie rytmu i nauczyć przyjemności jaką daje muzyka (słuchanie, taniec, gra na instrumencie, śpiew) od najmłodszych lat, spełniając się w roli rodzica, wykorzystajmy naturalną skłonności dziecka do muzykowania. Oswajanie z muzyką to pierwsze nuty kołysanki nucone przez mamę pozytywki – zabawki, które pomagają zasnąć. Nieświadomie niczego dziecko wkracza z każdym tygodniem w świat muzyki. Gdy nasze dziecko będzie nieco starsze, zapiszmy je na zajęcia rytmiki w przedszkolu lub klubie malucha (nawet raz w tygodniu, gdy taka możliwość istnieje). W niedzielne poranki często organizowane są z myślą o dzieciach w filharmonii koncerty, wybierzmy się tam wspólnie, nawet wtedy, gdy wydaje się nam, iż niewiele rozumiemy słuchając takiej muzyki. Być może dziecko samo słuchając utworów instrumentalnych zachęci nas, by zapisać go na naukę gry na instrumencie, który właśnie zrobił na nim wrażenie. Podczas spacerów, wypadów za miasto uczmy dziecko wspólnych piosenek. Instrumenty muzyczne dla małego wirtuoza, te zabawkowe mogą okazać się doskonałym prezentem i pomysłem by wykształcić w dziecku przyszły talent. Natomiast, gdy dziecko ma około 4-6 lat pomyślmy, czy nie spróbować nauki na próbę, na jednym z tych prawdziwych dostępnych instrumentów: fortepianie, skrzypcach, flecie zapisując dziecko np. do ogniska muzycznego.

Read User's Comments0
Post Icon

Ból u dziecka, jak zaradzić i co powinno nas zaniepokoić?

Prędzej, czy później przychodzi taki moment, że każde dziecko cos boli. Dobrze, że dzieci mają zdolność odczuwania bólu, jest to najskuteczniejszy system wczesnego ostrzegania o zagrożeniach, chociaż w tej chwili brzmi paradoksalnie. Z czasem nauczymy się odróżniać ból związany z ząbkowaniem, gorączka i ten, z którym musimy udać się do lekarza. Niemowlę nie potrafi powiedzieć co go boli, alarmuje nas płaczem. Nie ma jasnych recept jak rozróżnić ból, ale gdy dziecko zachowuje się inaczej niż zwykle, rozpaczliwie płacze, ma wysoką gorączkę pokażmy je lekarzowi. Zazwyczaj intuicja dobrze nam podpowiada, gdy powinniśmy reagować natychmiast. Nie starajmy się uśmierzyć bólu sięgając po środki przeciwbólowe, te muszą być dobrane pod katem wieku dziecka przez lekarza lub farmaceutę, nie zawsze tez pomogą. Inne sposoby przyniesienia ulgi podczas bólu oprócz tych farmaceutycznych to: np. masaż w połączeniu ciepłym prysznicem, gdy ból spowodowany jest bólem mięśni, zimny kompres (w przypadku oparzeń, który zapobiega także powstawaniu pęcherzy, lub w czasie gorączki pozwala zbić temperaturę, albo gdy dziecko skręci lub stłucze nogę przeciwdziała obrzękom), zmiana pozycji (działa w przypadku przewlekłego bólu, nawet podłożenie np. poduszki przynosi ulgę).

Read User's Comments0
Post Icon

Dziecięce lęki. Jak uporać się z nimi?

Dzieci często nie potrafią jeszcze nazwać swych uczuć. Każdy z nas chyba pamięta z własnego dzieciństwa moment, gdy odczuwał coś, co wtedy w świecie dzieci było dla niego niezrozumiałe, nienazwane a dziś wiemy, że był to strach i lęk. Dzieci boją się wielu rzeczy. Czasami muszą uporać się samemu ze swoimi lekami. Jako rodzice musimy tylko im w tym pomóc, obserwując uważnie nasze dziecko, by zwrócić uwagę, czy nie dzieje się coś niepokojącego w zachowaniu naszego dziecka, co przysparza mu traumatycznych przeżyć. Nie wolno nam wyśmiewać dziecka, gdy zdradzi nam, że odczuwa lęk, strach. Wytłumaczmy, ze lęk nie jest czymś złym. Spróbujmy odnaleźć przyczynę, czego dziecko się obawia, jeśli można unikajmy sytuacji stresowych, wywołujących strach. Przytulenie dziecka pomaga oddalić obawy, dodać otuchy. Dziecko boi się innych rzeczy niż dorosły. Np.: silny wiatr za oknem wyzwala czasem strach i obawy, podczas ciemnego jesiennego popołudnia, że okno samo się otworzy i wejdą „złodzieje” do domu. Podobnie strach np. przed otworzeniem szafy, bo jest tam potwór. To świat stworzony przez dorosłych, przez filmy. Postaraj się wytłumaczyć dziecku anomalie pogodowe (burzę, huragan) oraz to, że szafa służy do przechowywania ubrań a potwory to fikcyjne postacie z kreskówek, filmów. I kontroluj co dziecko ogląda w tv. I przede wszystkim nie rozmawiajmy na drażliwe dorosłe tematy przy dziecku, wtedy emocji związanych ze strachem będzie mniej.

Read User's Comments0
Post Icon

Pierwszy raz do przedszkola, czy jest się czego obawiać?

Przychodzi taki moment, że nadchodzi pierwsze rozstanie z mamą i dziecko idzie do przedszkola. Co zrobić, by czas pierwszych dni w przedszkolu nie był stresem zarówno dla dziecka jak i dla mamy? Do tej pory przyzwyczajeni rodzice byli, że pociecha przebywała w bezpiecznym miejscu, zazwyczaj pod opieką jednego z rodziców, babci lub niani. Dziecko przebywało wśród znajomych miejsc: własny dom lub znajomych osób. Moment pierwszego startu do przedszkola to nowe miejsce, otoczenie i zmiana osoby, która do tej pory zajmowała się dzieckiem. Dziecko w przedszkolu stanie się jednym z wielu rówieśników w grupie. Na spotkanie właśnie z grupa przygotować musimy naszego malucha: nie zapewniajmy, że w przedszkolu będzie super, tego nie wiemy. Dziecko musi szybko nauczyć się przebywać w grupie. Zapewne nie jedno z nich te nowe emocje rozładowuje krzykiem, bieganiem, płaczem. By pierwsze dni w grupie rówieśników nie były stresem odpowiednio wcześniej zapewnijmy dziecku kontakt z rówieśnikami, np. poprzez zabawę na placu zabaw. Nauczmy dziecko tez samodzielności: ubierania się, samodzielnego jedzenia, samodzielnego korzystania z toalety. A przede wszystkim podczas opowieści o tym, czego będzie mogło nauczyć się w przedszkolu nie zapomnijmy zapewnić, iż w tym czasie my będziemy w pracy, a po zajęciach w przedszkolu (leżakowaniu, obiedzie), tak szybko, jak będzie to możliwe, przyjdziemy po nie i postaramy się wspólnie spędzić razem popołudnie, by nadrobić czas koniecznej rozłąki.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak nauczyć dziecko, by czerpało radość nie tylko z brania, ale nauczyło się dawać innym coś od siebie?

Problem wydaje się czasem zbyt wydumany. Jednak coraz częściej, gdy jesteśmy rodzicami jedynaka zauważalne są takie sytuacje. Zastanawiamy się, jak nauczyć dziecko radości nie tylko z otrzymywanych prezentów, ale spowodować, by samo czerpało radość dzieląc się z innymi tym, co otrzymuje i nauczyło się samemu dawać i mieć z tego radość? Gdy dziecko wychowuje się samo, bez rodzeństwa, gdy nie ma kontaktu z rówieśnikami często niechętnie jest w stanie pożyczyć swoją zabawkę, nie czuje potrzeby dzielenia się z innym, obdarowywania. Nauczone zazwyczaj przez członków rodziny, że tylko ono coś otrzymuje często z czasem wyrasta na małego egoistę. Dziecko od najmłodszych lat obserwuje otaczający go świat. Podpatruje dorosłych, naśladuje ich. To, w jaki sposób traktują się członkowie rodziny wzajemnie stanowi wzorzec do późniejszych społecznych zachowań. Jeśli wzajemnie rodzice, bez okazji okazywać sobie będą szacunek obdarowując się np. bukiecikiem polnych kwiatów, szybko znajdziemy następcę takiego zachowania. Takim dawaniem sprawimy komuś radość. Niespodzianką może okazać się wręczony nam bez okazji rysunek, namalowany nieudolnie ale wręczony od serca. Pokażmy swój uśmiech, radość. Doceńmy trud i pomysł, a zaowocuje to w przyszłości bezinteresowną umiejętnością cieszenia się, gdy dziecko nauczy się innych obdarzać tym, czym akurat zechce się podzielić z innymi.

Read User's Comments0
Post Icon

Mały uparciuch – jak poradzić sobie z nim?

Pierwsze sygnały uporu u dziecka możemy zobaczyć w wieku niemowlęcym, np. gdy maluch upiera się, by soczek podać mu tylko w butelce z np. niebieską zakrętką. Złość też często okazuje, gdy nadchodzi czas ubierania się i za nic w świecie nie ubierze tego, co akurat przygotował rodzic. Domaga się koszulki czy sweterka, które nosił dzień wcześniej albo czapki z daszkiem, która nie chroni głowy w okresie jesiennym. Złość to bunt. Dziecko stawia opór, że nie pójdzie spać, albo nie zje zupy. To, tak często spotykany tupot podczas zakupów, gdy nie chcemy zakupić nowej zabawki. Taki upór to zjawisko normalne – rozwojowe. W ten sposób dziecko zdobywa samodzielność, staje się niezależne. Z czasem siła tego uporu zmaleje, a spokój pozwoli nam zaoszczędzić zbędnych zachowań, które efektu szybkiej poprawy raczej nie przyniosą. Dziecko nie zareaguje w sposób jakbyśmy sobie życzyli na nasze reprymendy. Bezradny rodzić czasami zastanawia się, co zrobić, zlekceważyć upór czy forsować własne zdanie ? Spróbujmy przeczekać i spokojnie wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie możemy pozwolić mu na jego żądanie. Taka rozmowa spowoduje to, że w przyszłości dziecko stanie się dzieckiem stanowczym, odważnym, pewnym siebie i będzie mogło osiągnąć więcej niż rówieśnicy. upór z wiekiem może okazać się bardzo przydatny. Od nas tylko zależy, czy dziś wskażemy naszemu maluchowi jak rozwiązać jego wielki problem i jak wskazać, ze nie jest to sytuacja bez wyjścia.

Read User's Comments0
Post Icon

Kolka u małych dzieci.

Wiele mam, ma za sobą nieprzespane noce, mimo tego, że zrobiły wszystko co w ich siłach by w sposób naturalny zadbać o swoje maleństwo, zazwyczaj stosując sprawdzone, znane od naszych mam i babć naturalne sposoby i metody, by zniwelować bóle pojawiające się w związku z kolką jelitową u dzieci. Na tą dolegliwość nie ma sposobu podobnie jak i reguły, jedne dzieci przechodzą bezobjawowo, na inne dzieci nie ma sposobu, by złagodzić objawy kolki. Ta najczęstsza dolegliwość niemowlęca w wieku 1-5 miesięcy, której przyczyną są gazy gromadzące się w jelitach sen z powiek nie jednemu z nas spędza. Dziecko, które cierpi na kolkę jest płaczliwe, rozdrażnione. Często na chwilę uspokaja się w momencie, gdy weźmiemy je na ręce (zmiana pozycji), ale też wyczuwa nasz niepokój, nasze rozdrażnienie. By chociaż w małym stopniu ulżyć dziecko podczas "ataków" kolki wypróbujmy sprawdzony sposób: ciepłą kąpiel w wanience, woda wtedy rozluźnia napięty brzuszek naszego maluszka. Ewentualnie zastosujmy sposób z ciepłym kompresem (termofor, owinięta w pieluszkę ciepła butelka, którą przykładamy do brzuszka). Pamiętajmy, by stosować kompres ostrożnie – nie nalewać zbyt gorącej wody by nie oparzyć dziecka takim okładem. Zastanówmy się, czy modyfikacji nie powinna ulec mieszanka mleka, którą dziecku podajemy (mogą to być pierwsze oznaki nietolerancji mleka). Gdy już naprawdę nic nie pomaga ratunkiem doraźnym pozostaną suplementy z apteki, które pomoże nam dobrać farmaceuta.

Read User's Comments0
Post Icon

Czas do szkoły siedmiolatku.

Każdy z nas raczej mile pamięta swoje pierwsze w życiu wyjście do szkoły: odświętne ubranie biało granatowe, wielkie oczekiwanie, gwar dzieci w budynku szkoły, jakieś przemówienia ale przede wszystkim obecność wspólna rodziców w wielkim gronie pierwszoklasistów, nauczycieli wspólnie zgromadzonych na sali gimnastycznej budynku szkolnego, z czasem taki obraz zostanie miłym i sentymentalnym wspomnieniem Wyczytywanie nazwisk przez dyrekcje i przemarsz z wychowawcą do klasy. Do pierwszego wyjścia dziecka do szkoły warto przygotować się wcześniej. Pierwsze dni, gdy siedmiolatek zostaje uczniem są bardzo ważne, od nich bowiem zależy, czy dziecko później chętnie będzie chodziło do szkoły oraz czy ją polubi. Pozytywne nastawienie, do pójścia do szkoły należy w dziecku próbować wyrobić już nieco wcześniej niż w ostatnim tygodniu wakacji. Powiedzmy dziecku, iż jest to miejsce nie tylko atrakcyjne, bo pozna nowych kolegów i koleżanki, że dowie się wielu nowych, ciekawych rzeczy. By odgonić obawy, porównajmy do pobytu w przedszkolu, ale powiedzmy o tym, że czas w szkole podzielony jest zajęciami, które rozpoczyna i kończy czas dzwonka. Opowiedzmy dziecku jak wyglądy dają zajęcia, przerwy, zajęcia sportowe, wycieczki i wyjścia klasowe. Wybierzmy się z dzieckiem wspólnie na zakupy przyborów szkolnych, łatwiej będzie mu zaakceptować szkołę, gdy samo od początku będzie kimś ważnym i będzie mogło podjąć decyzję jakie przybory może sobie wybrać.

Read User's Comments0
Post Icon

Niekonsekwencja, czy to nasz podstawowy błąd wychowawczy?

Jednym z niezauważalnych zachowań, które mogą krzywdzić dziecko bywa często niekonsekwencja rodziców w tym, co mówią lub robią. Najprostszym przykładem z naszego życia, jest zazwyczaj ten, który mówi o jedzeniu słodyczy. Głośno zazwyczaj oznajmiamy, iż w naszym domu słodycze będzie się jadło raz w tygodniu np. w sobotę i podkreślamy, ze będzie to jeden wybrany produkt np. batonik, lody czy jakieś słodkie ciastko. Wystarczy często jedna wizyta w sklepie i łamiemy nasze zasady, często nieświadomie. Wystarczy do tego płacz dziecka, bo znużone zakupami zaczyna marudzić i dla świętego spokoju kupujemy mu to co akurat ze słodkości mamy najbliżej pod ręką a zadowoli naszego malucha, który jeszcze przed chwilą głośnym płaczem oznajmiał, swoją obecność. Takie pogłębiane zachowanie z biegiem czasu nauczy dziecka, że słowa mamy nic nie znaczą, a każdy płacz to wymuszenie konkretnego zachowania, które zostaje dla świętego spokoju „nagrodzone” tym, co akurat mały człowiek zażąda. Powinniśmy jako rodzice trzymać się od początku tego, co postanowiliśmy, nie pozwalać na szantaż ze strony dziecka, a gdy lekko ulegniemy naszym zasadom w drodze wyjątku, wytłumaczmy dziecku, dlaczego akurat taka decyzje o zmianie naszej zasady podjęliśmy. Tylko w ten sposób będziemy konsekwentni.

Read User's Comments0
Post Icon

Duża różnica wieku rodzeństwa

Różnica wieku pomiędzy rodzeństwem sięgająca kilkunastu lat bywa kłopotliwa. Przez większość czasu to zupełnie dwa odmienne światy i dopiero wtedy, kiedy młodsze dziecko zaczyna dorastać, tak naprawdę ma o czym rozmawiać z rodzeństwem. Także relacje między dziećmi wyglądają różnie i nie sposób ich przewidzieć.
Wydawać by się mogło, że nastolatek, zajęty własnymi sprawami, nie będzie aż tak zazdrosny mającym przyjść na świat niemowlakiem jak kilkulatek, dla którego naturalny jest egocentryzm. Jednak to sprawa indywidualnej wrażliwości, relacji z rodzicami, czy też podświadomych reakcji na to, że może już nie być w centrum uwagi. Warto więc wykorzystać czas, by tego uniknąć, na zbudowanie relacji z nastoletnim dzieckiem trochę na nowo, trochę bardziej otwartych, przyjacielskich. Starsze dziecko powinno wiedzieć, widzieć i czuć, że może zawsze liczyć na rozmowę, że jest dla nas ważne. Nie możemy też z góry wymagać, że będzie się młodszym bratem czy siostrą zajmować – obowiązek opieki nad dzieckiem zależy wyłącznie do rodziców. Za to nastolatek wciąż doceniany, któremu poświęcamy uwagę i który ma prawo głosu w domowych sprawach chętnie z własnej woli zabierze malucha na spacer, później będzie chciał być jego przewodnikiem po świecie. My możemy jednak prosić, ale nie żądać. A najlepiej zapracować na to, aby prośbę o pomoc poprzedzała własna inicjatywa starszego rodzeństwa.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak pomóc dziecku znaleźć hobby

Zazwyczaj gdzieś na etapie początku edukacji szkolnej w dzieciach rodzą się prawdziwe zainteresowania – pasje "na poważnie", każące zgłębiać całą dostępną wiedzę o dinozaurach, samochodach, hodowli roślin czy kosmosie albo z poświęceniem chodzić na treningi sportowe i podziwiać starszych od siebie zawodników, jak i prawdziwe gwiazdy.
Typowe jest też, że dzieci swoje zainteresowania w tym wieku wielokrotnie będą porzucać i zastępować nowymi. My jednak jako rodzice każde z nich powinniśmy potraktować poważnie i wspierać w jego realizacji. Warto pokazywać dzieciom różne możliwości, kupować książki, gry, korzystać z bezpłatnych pokazowych zajęć na kółkach sportowych, Zachęcajmy do angażowania się, poszukiwań, ale też wykazujmy pełne zrozumienie, kiedy nowe hobby znudzi się dziecku po kilku miesiącach czy tygodniach. Nie róbmy wyrzutów za kupiony strój i godziny poświęcone na dowożenie na zajęcia – przecież musiało spróbować, aby się przekonać, czy dana dziedzina mu odpowiada czy nie. Powinniśmy sami dostarczać możliwości próbowania bardzo różnych rzeczy, zwiększając szansę na znalezienie pasji na całe życie.
Kiedy jednak jakieś hobby wymaga sporej inwestycji już na start, warto przedyskutować z dzieckiem, dlaczego chce z tego skorzystać, czy mu się to naprawdę podoba, czy np. kolega chodzi na zajęcia. Postawmy ultimatum, że nie będziemy wydawać pieniędzy przez pierwszy miesiąc czy semestr, pozwalając korzystać z wypożyczonych sprzętów na czas próbowania i przekonywania się.

Read User's Comments0
Post Icon

Nie bądź matką helikopterem

Krąży po internecie taki obrazek, narysowany prostymi kreskami: jedna z mam pyta drugą: "Jak pani to robi, że pani córka jest taka samodzielna?", na co w odpowiedzi pada: "Pozwalam jej". Wielu rodziców nie wie, gdzie postawić granicę między nadopiekuńczością i troską, przy czym tendencję mamy często do popadania prędzej w tę pierwszą niż w brak uwagi.
Chcąc dla dziecka jak najlepiej i uchronić je przed wszelkimi niebezpieczeństwami, zapominamy, że musi nauczyć się samodzielności i tylko dzięki niej może odważnie poznawać świat. Zdarte kolana, kłótnie z rówieśnikami i popsute zabawki są tego naturalny etapem. Tymczasem dzisiaj wiele rodziców nieustannie czuwa nad dziećmi, nie tylko nadzorując ich zabawy, by interweniować w razie niebezpieczeństwa, ale ciągle ostrzegając, że może się przewrócić, pobrudzić, zrobić sobie krzywdę – co często jest wizją mocno przesadzoną. Powstało nawet określenie "matka helikopter" – gdyż to najczęściej właśnie matka krąży nad dzieckiem nieustannie, jakby chciała obserwować z powietrza każdy jego ruch. Nie bądź matką helikopterem. Pamiętaj, że nie jesteś w stanie uchronić swojego dziecka przed wszystkim przez całe życie i że w miarę jak rośnie i dojrzewa potrzebuje coraz większej swobody. Pozwól mu być sobą, a przy tym niech wie, że zawsze może do ciebie przybiec, przytulić się i porozmawiać.

Read User's Comments0
Post Icon

Czy warto nagradzać za osiągnięcia w szkole

Czymś oczywistym wydaje się, że za szczególne osiągnięcia dziecko nagradzamy prezentem czy wycieczką. Nie chcemy jednak, aby uczyło się wyłącznie dla nagród, czy wręcz żebyśmy musieli je przekupywać coraz większymi upominkami. Jak nie wpaść w tę pułapkę, a wciąż pokazywać, że doceniamy dobre oceny?
Przede wszystkim nie powinniśmy nagradzać każdej piątki, szóstki czy czwórki, a jedynie osiągnięcia naprawdę wielkie, takie jak finał konkursu, świadectwo z paskiem czy poprawienie się znacząco z przedmiotu, z którego nasze dziecko było słabsze. Dobrze też, aby nagroda nie była z góry ustalona i uzależniona od osiągniętego wyniku, a żeby była niespodzianką. Co najwyżej, gdy dziecko samo zaproponuje zakup jakiegoś gadżetu w zamian za osiągnięcia, na które pracuje, możemy uciąć temat mówiąc, że się zastanowimy. Nie możemy też jako nagród traktować rzeczy, które i tak musielibyśmy kupić, bo są potrzebne. Dobrym pomysłem jest nagradzanie nie w formie materialnych prezentów, ale wspólne świętowanie np. przez wyjście na lody, pizzę, do zoo, zorganizowanie sobie ciekawie spędzonego rodzinnego dnia.
Kiedy nie chcemy, aby nasze dziecko uczyło się tylko dla nagród, to po pierwsze, nie wprowadzajmy ich, a po drugie – zadbajmy zawczasu, aby uczyło się dlatego, że zdobywanie wiedzy jest dobrą zabawą.

Read User's Comments0
Post Icon

Czy angażować dzieci w prace domowe?

Są rodzice, dla których wymaganie od dzieci udziału w sprzątaniu, zmywaniu, itp. wydaje się naturalne i oczywiste. Z drugiej strony jednak nie należy przesadzać w zarzucaniu dzieci zbyt wieloma obowiązkami. Ich obowiązkiem jest.. bycie dziećmi, a więc skupienie się na nauce i zabawie. Pierwszeństwo jeżeli chodzi o rzeczy, które dziecko wykonać musi, powinno mieć odrobienie lekcji i przygotowanie się do szkoły. Kiedy tych obowiązków ma dużo, angażując w domowe porządki zabieramy mu czas dla siebie. A nie o to chodzi, aby dziecko czuło się zmęczone i z czasem buntowało się przeciw niesłusznemu w jego oczach zmuszaniu.
Nie należy też nie wymagać od dziecka zupełnie nic, ale obowiązki powinny być dostosowane do jego możliwości. Dobrym rozwiązaniem jest, aby odpowiedzialne było wyłącznie za porządek w swoim pokoju. Przy czym możemy nakazać posprzątanie, czy też bardziej wskazać na taką potrzebę, ale nie powinniśmy pod żadnym pozorem dziecka wyręczać – inną sytuacją jest pomoc w poukładaniu rzeczy, inną – sprzątanie ich przez rodzica. Gdy dziecko chce pomóc np. w kuchni, nie należy go do tego zniechęcać i zabraniać. Możemy też do obowiązków rosnącej pociechy dodać nieobciążające zadania, takie jak wynoszenie śmieci, wyjście do osiedlowego sklepu z listą zakupów, wyprowadzanie psa.

Read User's Comments0
Post Icon

Kłótnie rodzeństwa – interweniować czy nie?

Każda rodzina tak naprawdę jest inna i chociaż w wychowywaniu dzieci właściwie do wyboru mamy przyjęcie jednej z kilku możliwych postaw, to już rozwiązywanie konkretnych problemów będzie wyglądać za każdym razem inaczej. Wielu rodziców nie ma z góry wypracowanego stanowiska co do tego, czy powinna interweniować w kłótnie pomiędzy rodzeństwem.
Przede wszystkim zaznaczyć trzeba, że są one naturalnym elementem rozwoju społecznego. Dzieci uczą się stawiania granic, wyrabiają poczucie własności przedmiotów, a przy tym muszą iść na kompromisy czy dzielić się rzeczami należącymi jednocześnie do innych członków rodziny.
Rodzice powinni przerwać kłótnie, kiedy dzieci zaczynają się bić i robi się niebezpiecznie. Podkreślać należy od początku, że nie jest to właściwy sposób rozwiązywania problemów. Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie stać się sędzią w sporze i rozstrzygnąć, które z rodzeństwa ma rację. Są sytuacje, kiedy rzeczywiście nie byliśmy świadkami tego, kto zaczął i wówczas wydawanie osądu mogłoby być niesprawiedliwe. Wtedy wytłumaczyć warto rodzeństwu, że musi się nauczyć samo rozwiązywać swoje spory. Kiedy sprawa jest prosta i sami widzimy, że np. notorycznie jedno dziecko nie pozwala się bawić drugiem jakąś zabawką, a jest to własność spólna – możemy zaproponować wyznaczenie, kto i kiedy będzie się nią bawił. Także gdy to jedna strona zachowuje się agresywnie, musimy podjąć interwencję. Większość sporów wymaga jednak rozwiązania ich między sobą.

Read User's Comments0
Post Icon

Gdy rodzice mają różne zdanie

W wychowywaniu dzieci ważna jest konsekwencja – i nie chodzi wcale o karanie za przewinienia. Wpływa ona nie tylko na to, że dziecko uczy się przestrzegać obowiązujących w domu i poza nim zasad, ale też sprawia, że w przewidywalnym środowisku, którego reguły zna, czuje się bezpiecznie. Niezgodność między rodzicami co do sposobu wychowania, kiedy obserwują ją dzieci, może albo sprawić, że będą się czuły cały czas niepewne, albo, że nauczą się manipulować tak, aby osiągać swoje cele. A tego nikt z nas nie chciałby doświadczać na sobie.
Oczywiście ideałem jest ustalenie zasad wychowywania wspólnie dzieci na długo zanim się one pojawia, jednak wiadomo, że nie są to rzeczy, o których rozmawia się na pierwszych randkach. Kiedy znamy poglądy naszego partnera, wiemy jednak, czego się spodziewać. A kiedy pojawiają się plany powiększenia rodziny albo nieoczekiwana ciąża – warto ustalić kluczowe kwestie dotyczące wychowywania dziecka, w tym obejmujące już takie sprawy jak spanie z niemowlakiem, zabieranie go na wakacje, zapraszanie gości do domu. Później przychodzi czas na obowiązki dziecka i wybór stylu rodzicielstwa. Zdarzają się i sytuacje, kiedy ojciec i matka reagują inaczej i chcą w różny sposób postąpić, a których nie jesteśmy w stanie przewidzieć wcześniej. Nie powinniśmy wysyłać dziecku sprzecznych komunikatów, ale należy przedyskutować sprawę i zakomunikować mu jasne stanowisko. Starszemu dziecko możemy powiedzieć, że mieliśmy wątpliwości, jednak decyzję podjęliśmy wspólnie.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak nauczyć dziecko radzenia sobie z porażkami

Niepowodzenia i przegrane są nieodłączną częścią życia i lepiej nauczyć dziecko radzenia sobie z nimi, niż chować pociechę pod szklanym kloszem, ryzykując, że w dorosłych życiu nie będzie mieć odporności na stres i potrzebnej w sytuacjach, gdy coś idzie nie po naszej myśli, elastyczności.
Pierwsze niepowodzenia w życiu małego człowieka prawdopodobnie dotyczyć będą szkoły. I to wcale nie musi być od razu jedynka, ale ocena gorsza niż zwykle, niewygrany konkurs czy jakaś sytuacja, w której dziecko nie radzi sobie z robieniem czegoś, co rówieśnikom przychodzi łatwo.
Przede wszystkim dziecko nie powinno czuć, że uczucia rodzica zależą od jego osiągnięć. Wspierajmy więc pociechę w dążeniach do sukcesu, ale nie ustawajmy wtedy, kiedy coś mu się nie udaje. Nie chodzi też o pocieszanie, że dziecko jest najwspanialsze na świecie, a to inni go nie rozumieją – takie postępowanie nie przygotuje go na rozwiązywanie problemów samodzielnie. Powinni zapewnić, że porażka to nic wielkiego, chwilowy etap, który każdemu może się zdarzyć – ale też pomóc wyciągnąć z niej wnioski. Dobrze jest usiąść wspólnie z dzieckiem, zastanowić się, co poszło nie tak, i zastanowić się, jak to poprawić w przyszłości. Opracowanie planu z całą pewnością pomoże budować pewność siebie i poczucie wpływu na własne życie w przyszłości.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak wzbudzić w dziecku chęć do nauki

O to, aby szkoła nie kojarzyła się z przykrym obowiązkiem, ale przede wszystkim dobrą zabawą, jaką może i powinno być zaspokajanie ciekawości, zadbać należy od najmłodszych lat. Zwłaszcza, iż na późniejszych etapach edukacji niestety trafić może na nauczycieli podchodzących do przedmiotów zbyt formalnie, którzy potrafią zniechęcić do wychodzenia ponad niezbędne minimum.
Co możemy zrobić, aby przedszkolak chętnie szedł do szkoły i zdobywał wiedzę? Rozbudzać w nim ciekawość świata od samego początku. Zabierajmy dziecko na spacery i pozwalajmy poznawać pory roku, różne środowiska, a także miejsca, jeżdżąc na wycieczki co najmniej kilka razy w roku – choćby po nieznanych miejscach w najbliższej okolicy. Zadbajmy o to, co nasze dziecko ogląda w telewizji czy na komputerze i oprócz typowo rozrywkowych bajek wybierajmy produkcje dokumentalne lub z elementami nauki dostosowane do wieku naszej pociechy. Zachęcajmy do szukania swojego hobby, szukania i poznawania nowych rzeczy, sprzyjajmy rozwijaniu tych, które dziecko wciągną. Kupujmy edukacyjne zabawki i gry.
Jeżeli chodzi o szkołę, od początku budujmy w dziecku przekonanie, że uczy się dla siebie. Pokazujmy mu też pozytywne strony takie jak spotkania z kolegami, poznawanie nowych rzeczy, udział w dodatkowych projektach i konkursach – jednak nie wywierajmy presji, że musi być najlepsze, mówmy zamiast tego, że fajnie się sprawdzić.

Read User's Comments0